Witamy w Nowej Rudzie

Nowa Ruda TVPierwsza Telewizja Internetowa Pogoda w Nowej Rudzie Pogoda w Polsce

     

Karol Maliszewski PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Środa, 09 Kwiecień 2008 19:04
 Rocznik 1960. Noworudzianin od zawsze. Absolwent filozofii, doktor nauk humanistycznych, poeta, 
prozaik, krytyk literacki. Nauczyciel i wykładowca.

 Dla mnie to jest centrum, tu się urodziłem, a że nie wyjechałem do Warszawy czy Wrocławia? Tak się w życiu złożyło, że tutaj zarabiam na chleb, tutaj mam rodzinę, tutaj mam dom. Centrum to jest chyba rzecz umowna., jakaś grupa społeczna umawia się co do peryferii i centrum, w związku z tym ja noszę poczucie jakiegoś środka świata, jak każdy zresztą człowiek, w sobie – wszystko, co piszę, jest określone przez Nową Rudę, przez małomiasteczkowość, przez outsideryzm” - mówi w jednym z wywiadów zapytany o swoje bytowanie w Nowej Rudzie.

Wydał dziewięć tomików poetyckich, trzy tomy prozy i pięć tomów szkiców krytyczno-literackich. Stale współpracuje z kilkoma pismami literackimi, m.in. „Odrą”, „Toposem”, „Twórczością”. W 2007 roku nominowany do Nagrody Literackiej Nike za tom szkiców krytycznych „Rozproszone głosy”. W 2008 roku ukazała się książka „Po debiucie. Dziennik krytyka”.

 

Karol Maliszewski, człowiek orkiestra polskiej literatury, czołowy napastnik reprezentacji poetów, krytyk, prozaik i żywy dowód na to, że małe ojczyzny mają się świetnie i że nawet w Nowej Rudzie można trzymać rękę na pulsie tego, co się dzieje w polskiej poezji współczesnej”.  (P. Witkowski)

  

Najbardziej wytrwały polski krytyk poezji,
krytyk towarzyszący kolejnych piśmiennych pokoleń.
Człowiek, do którego figura językowa “pochyla się nad tekstem” pasuje doskonale.
Maszyna do czytania.
Człowiek, któremu okulista co roku dopisuje kolejne dioptrie do recepty,
Ponieważ niestrudzenie, morderczo, permanentnie - czyta.
Który nigdy nie był protekcjonalny i jednakowo podchodzi do tekstu klasyka i kilkunastoletniego poety przed debiutem.
Który wymyślił niesłabnący podział na klasycystów i barbarzyńców.
Który ma w głowie tysiące książek młodych poetów.
Któremu cudem nie uschła ręka od odpisywania na egzaltowane listy.
Nieskończenie cierpliwy.

Człowiek, na którego krzyczano za łagodność.
Którego odsądzano od czci i wiary za czułość i przychylność.
Którego wyśmiewano za opiekę nad duszyczkami, które nie rokują.

Który ma siłę zdobyć się w tym wszystkim na swój głos.
Którego mieszano z błotem
za to, że ośmiela się zajmować krytyką, pisząc własne wiersze.
Którego krytykowano za te wiersze, bo taka nastała moda.”
(A. Wolny-Hamkało)

 

Zmieniony: Piątek, 18 Czerwiec 2010 08:14
 
Copyright 2005 - 2009 UM Nowa Ruda
Optymalizacja dla Firefox, rozdzielczosc 1024 x 768, kolorystyka 32 bity